O projektach korzystnych i niekorzystnych dla przedsiębiorców…

 

Które z przygotowywanych obecnie zmian prawnych mogą, Pani zdaniem, okazać się ko­rzystne dla przedsiębiorców i dlaczego?

Trudno znaleźć w propozycjach rządowych projek­ty aktów prawnych, które jednoznacznie można oce­nić jako korzystne dla przedsiębiorców. Mamy do czynienia obecnie z 8 inicjatywami w zakresie po­datków, będącymi na różnych etapach procesu legi­slacyjnego. Każda z nich zawiera po kilkanaście lub kilkadziesiąt zmian, a każda z nich może być oceniana zarówno pozytywnie, negatywnie, jak i neutralnie. Po roku 2008 r., w którym uchwalono kilka przełomo­wych rozwiązań – w szczególności w zakresie Ordy­nacji podatkowej (niewykonalność decyzji I instancji) oraz podatku VAT (likwidacja sankcji, zmiany do­tyczące importu) – ten rok stanowi wyraźny regres w podejściu władzy do podatników. Pozytywów na­leżałoby szukać raczej w poszczególnych propozy­cjach niż w całych ustawach. Przykładowo, propozy­cja precyzyjnego uregulowania kwestii wyliczania przychodu pracownika z tytułu używania dla celów prywatnych samochodu służbowego jest zapewne korzystna dla tych wszystkich, którzy nie mieli pew­ności, czy metoda przez nich dotychczas stosowa­na była prawidłowa w świetle obowiązujących prze­pisów podatkowych. Wśród korzystnych zmian proponowanych w zakresie VAT-u możemy np. wskazać na zwiększenie limitu obrotu uprawnia-jącego do zwolnienia od podatku do kwoty 20 tys. EURO w 2010 r. i do kwoty 30 tys. EURO po­cząwszy od 2011 r., w związku z derogacją, o któ­rą Polska wystąpiła. Wśród korzystnych zmian do­tyczących Ordynacji podatkowej można wskazać na propozycje uregulowania niektórych kwestii zwią­zanych z przedawnieniem zobowiązań podatko­wych, choć przewidywane zmiany wydłużają termin przedawnienia, co już nie znajduje w pełni uzasadnie­nia. Niewątpliwie korzystna jest propozycja zmian do Ordynacji umożliwiająca wspólnikom rozwią­zanej spółki cywilnej dokonanie korekty deklara­cji VAT oraz wystąpienie przez nich z wnioskiem o stwierdzenie nadpłaty VAT. Można by znaleźć jeszcze kilkanaście technicznych doprecyzowań, ale jak już powiedziałam, nie jest za dużo w tym roku zmian, które mogłyby przynieść szczególnie korzyst­ne efekty dla warunków prowadzenia działalności gospodarczej.

 

 

Jakie projekty będą dla przedsiębiorców szkodliwe i dlaczego?

Niepokój budzi przede wszystkim projekt zmian do ustawy o PIT, przewidujący obowiązek rozliczania rocznego podatku pracownika przez pracodawcę z uwzględnieniem określonych ulg i zwolnień, bez konieczności składania w tym zakresie odpowiednie­go wniosku przez podatnika. Jest to propozycja, któ­ra łamie zasadę uczciwego postępowania wobec oby­wateli i osób prawnych, nakładająca na nich obowiąz­ki, nie zapewniając adekwatnego wynagrodzenia. Ok. 1 mln polskich obywateli, którzy prowadzą indywidu­alną działalność gospodarczą jest jednocześnie praco­dawcami. Już dziś ci mali przedsiębiorcy borykają się na co dzień z problemem prawidłowego rozliczenia swoich podatków, a teraz będą zobowiązani do roz­liczania podatków za osoby trzecie, i to z uwzględ­nieniem określonych ulg i odliczeń dotyczących tych osób. Zapowiedź zwiększenia wynagrodzenia dla płatników w rozporządzeniu wykonawczym do Or­dynacji (z poziomu 0,3% odprowadzanego podat­ku do 0,35% lub 0,4%) nie odzwierciedla rzeczywi­stego poziomu kosztów, które będą ponoszone przez płatnika. Zresztą już dziś wynagrodzenie w wysoko­ści 0,3% nie odpowiada faktycznym kosztom zwią­zanym z obliczaniem i odprowadzaniem zaliczek na podatek dochodowy przez pracodawcę. Według róż­nych badań, koszty stosowania przepisów podatko­wych wahają się w granicach od 2% do 20% odpro­wadzanego podatku. Zwracam też uwagę, że nie przewiduje się obo­wiązku rozliczania podatników przez organy rentowe i emerytalne. Z jednej strony mamy tu do czynienia z nierównym traktowaniem określonych grup obywa­teli (pracowników i emerytów), ale z drugiej strony podejście to pokazuje, że rząd doskonale sobie zda­je sprawę z kosztów tej operacji, albowiem nie chce obarczać nimi ZUS-u.

Niepokojące jest również to, że projekt ustawy jest przedstawiany jako „uproszczenie przepisów podat­kowych”. Tymczasem de facto objętość ustawy o PIT ulega „zwiększeniu”, a skutek dla pewnej grupy po­datników będzie całkowicie odwrotny.

Jeżeli rządowi naprawdę zależałoby na usunięciu obowiązku wypełniania deklaracji rocznych przez obywateli, powinien wprowadzić podatek liniowy źródłowy, który eliminowałby konieczność składania takich deklaracji. Prace nad projektem jeszcze trwa­ją i być może ostateczny efekt będzie lepszy dla po­datników.

Inne niekorzystne zmiany przyniesie zmiana Or­dynacji podatkowej. Wprawdzie, na szczęście, rząd wycofał się już z propozycji zmiany definicji nadpła­ty, ale nadal pozostaje np. propozycja zwiększenia od­setek od zaległości podatkowych do poziomu 200% podstawowej stopy oprocentowania kredytu lom­bardowego powiększonego o 2 punkty procentowe, nie mniej niż 8%. Projektodawca uważa, że zwięk­szenie będzie oddziaływać dyscyplinująco na podat­ników, albowiem fiskus nie radzi sobie z prawidło­wym ściąganiem należności podatkowych. Uważam, że metodą na podwyższenie ściągalności zaległości podatkowych i zdyscyplinowanie podatników po­winna być lepsza organizacja pracy aparatu skarbo­wego i bieżące monitorowanie wpływów na rachun­ki urzędów skarbowych, a nie podwyższanie odsetek. Proszę pamiętać, że zaległości nie tylko pojawiają się w związku z zawinionym działaniem podatnika, ale w większości wypadków wynikają z nieprawidłowego zastosowania przepisów podatkowych (ze względu na skomplikowanie, niejasność przepisów). Wśród zmian do VAT w tym roku pojawiły się już trzy projekty zmian. O pierwszym już częściowo mó­wiłam, czyli o „noweli samochodowej”. Kolejna no­welizacja mająca charakter dostosowawczy do dyrek­tywy UE, przewidująca zmiany dotyczące określa­nia miejsca świadczenia usług, bez wątpienia wy­wrze duży wpływ na codzienną praktykę rozlicza­nia VAT przez podatników świadczących usługi dla podmiotów spoza Polski lub nabywających usługi od podmiotów spoza Polski. Nie można jednoznacznie określić, czy zmiany będą korzystne lub nie, bo to wy­nika głównie z charakteru podatnika, niemniej jednak niektórzy podatnicy będą musieli dokonać znacznego wysiłku organizacyjnego w celu dostosowania się do nowych przepisów. Inna nowela VAT-u, przewiduje pewne zmiany związane z odejściem od klasyfikacji statystycznych. Dotychczasowy sposób określania poprzez PKWiU zakresu usług zwolnionych, mimo że był krytyko­wany za to, że nie stosował nazewnictwa odpowia­dającego dyrektywie 112, stwarzał pewność dla po­datników, że dany rodzaj czynności jest zwolniony lub opodatkowany (możliwość uzyskania interpre­tacji z Głównego Urzędu Statystycznego). Odejście od symboli statystycznych i zmiany nazw usług wy­magać będzie odczytywania zakresu usług podlegają­cych określonej kwalifikacji prawno-podatkowej po­przez interpretację słowną nowych nazw, z uwzględ­nieniem dorobku orzecznictwa ETS – co dla większości podatników stanowi barierę w pewnym sto­sowaniu przepisów. Bez wątpienia zmiany odnośnie nazw usług zwolnionych z podatku, w zakresie finan­sów czy edukacji doprowadzą do pewnej destabiliza­cji warunków prowadzenia działalności.

 

 

Kiedy, Pani zdaniem, kryzys gospodarczy w Polsce się skończy?

Trzeba obserwować koniunkturę w głównych krajach zachodnioeuropejskich – naszych najważniejszych partnerach handlowych. Kryzys przyszedł do Polski z zagranicy i stamtąd również nadejdą sygnały oży­wienia. Większość obserwatorów skłania się obecnie ku opinii, że recesja w świecie rozwiniętym właśnie się kończy. W 2010 r. możemy oczekiwać począt­ku słabego ożywienia. Od aktywności i elastyczności polskich przedsiębiorstw zależy, jak prędko i w jakim zakresie wykorzystają te nowe możliwości.

 

 

Jak przedsiębiorcy mogą zabezpieczyć swoje firmy przed skutkami kryzysu?

Nie ma uniwersalnej recepty, każda branża jest inna. Wielkie przedsiębiorstwa kierują się innymi regułami niż małe i średnie. Kryzys zawsze jest okazją do ra­cjonalizacji swojego biznesu: warto zastanowić się nad skupieniem wysiłków na najważniejszych liniach produktowych lub rynkach, warto rozważyć zmianę dotychczasowych dostawców lub renegocjację wa­runków dostaw. Nie warto natomiast pochopnie ciąć wydatków marketingowych – zawsze któryś konkurent je powiększy choćby w czasie kryzysu i zyska zdecydo­waną przewagę, gdy rynek zacznie się poprawiać.

Copyright © 2010 Forum Doradców Podatkowych   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
designed by wyzga.com

Polecamy: Biuro rachunkowe Kraków   •   Księgowość online   •   Doradztwo podatkowe Kraków