Ciesz się życiem z innymi - wywiad z Anną Dymną, aktorką, prezes Fundacji "Mimo Wszystko"

 

  • Jak założenie Fundacji zmieniło życie Anny Dymnej ?

Anna Dymna, aktorka, prezes Fundacji „Mimo Wszystko”: Moje życie musiało się zmienić, bo wypełniło się wieloma nowymi obowiązkami, znajomościami, kontaktami, sprawami… choć ja się zmieniać nie musiałam. Wierzę, w co wierzyłam, kocham, co kochałam, nie zmieniłam zawodu ani przyjaciół. Po prostu mój świat się rozszerzył i wypełnił nowymi doświadczeniami. Dotykam problemów, o których jeszcze niedawno nie miałam pojęcia, że istnieją. Czuję się tak, jakbym zapisała się na jakiś niezwykły uniwersytet życia… To fascynująca szkoła. Poznaję w niej prawdziwe wartości, piękno, cierpienie, dobro, okrucieństwo, bezradność, siłę, różne mechanizmy funkcjonujące w naszej rzeczywistości, prawa, ustawy, odruchy… Wszystko! Nie planowałam, że założę fundację. Chciałam po prostu pomóc moim 26 niepełnosprawnym intelektualnie przyjaciołom z Radwanowic, którzy w wyniku nowelizacji ustawy o zatrudnieniu i rehabilitacji osób niepełnosprawnych stracili prawo do dofinansowywanych przez państwo warsztatów terapeutycznych. Dla wielu z nich te warsztaty to była jedyna radość i sens życia. Tam się czuli potrzebni. Chciałam te warsztaty dla nich uratować. Nie dorabiałam do tego jakiejś specjalnej filozofii. To był normalny, ludzki odruch. Z czasem do fundacji zaczęło się zgłaszać coraz więcej ludzi potrzebujących pomocy… Kontakt z osobami niepełnosprawnymi sprawił, że przestałam narzekać. Cieszę się tym, że budzę się rano i idę na własnych nogach. Uświadomiłam sobie, jak często zdrowi ludzie tracą czas! Na jakieś głupoty, złości. Osoby niepełnosprawne potrafią się odbić od cierpienia… Wielu z nich swoim życiem udowadnia, że człowiek jest piękny i niezwykły. Dzięki nim poznałam  znaczenie słów księdza Jana Twardowskiego – „I zapomnij, że jesteś, gdy mówisz, że kochasz”. Uczę się też mniej myśleć o sobie i krócej spać, bo praca na rzecz osób niepełnosprawnych pochłaniają coraz więcej mojego czasu…

  • Na co będą przeznaczone kwoty z 1% podatku dochodowego w tym roku?

Wkrótce rozpoczynamy budowę Ośrodka Wczasowo-Rehabilitacyjnego dla Osób Niepełnosprawnych „Spotkajmy się”, w nadmorskim Lubiatowie. Będzie to miejsce wypoczynku i rehabilitacji osób niepełnosprawnych z całej Polski, które z powodu trudnej sytuacji materialnej nie mogą sobie pozwolić na wyjazd poza miejsce zamieszkania. Na terenie ośrodka powstaną m.in. Warsztaty Terapii Artystycznej dla osób niepełnosprawnych intelektualnie i właśnie na ten cel chcielibyśmy przeznaczyć tegoroczne wpłaty z 1%. Ogromnie się cieszę, że w naszą kampanię włączyli się tacy ludzie jak Jerzy Hoffman, Kasia Nosowska, Piotr Najsztub i Krzysztof „Diablo” Włodarczyk. Będzie ich można zobaczyć m.in. w naszym 1% spocie.

 

  • Spotyka Pani wiele osób bardzo ciężko doświadczonych przez los, które mimo wszystko zachowują optymizm. Jakie rady miałaby Pani dla zdrowych, ale przemęczonych pracoholików, którym brakuje radości życia?

Ludzie niepełnosprawni intelektualnie nauczyli mnie, że najważniejsze jest, aby obok nas ktoś był. Ci ludzie gdy są sami, usychają jak niepodlewane rośliny. Chcą się do kogoś przytulić i mieć poczucie, że są komuś potrzebni, dla kogoś ważni. Patrząc na nich wiem, że pragnę tego samego. Najważniejsze jest otworzyć się na drugiego człowieka. Czyjaś obecność jest dla nas często ratunkiem i schronieniem. Wszystkim, którzy są przemęczeni i tracą radość życia, życzę, by zrozumieli jak bardzo komuś są potrzebni.  Bo są! Na pewno! Trzeba to tylko zauważyć. A kiedy ktoś dzięki nim się uśmiechnie, to poczują radość, lekkość i zapomną o zmęczeniu i swoich problemach… w każdym razie zrobi się im lżej! Trzeba tylko spróbować.

  • Jak Przedsiębiorcy mogą włączyć się w działalność Pani Fundacji?

Przedsiębiorcy i firmy mogą włączyć się w działania mojej Fundacji na wiele sposobów. Mogą przekazać darowiznę, wesprzeć projekty, które realizujemy, wyposażać razem z nami „Dolinę Słońca”, albo włączyć się w budowę ośrodka „Spotkajmy się”. Możliwości jest bardzo wiele. Jeśli ktoś chce pomóc to jestem pewna, że szybko znajdzie sposób, jak to zrobić… Poza Fundacją prowadzę też Salon Poezji w Krakowie. Działa on już dziesiąty rok. Jest to salon społeczny i tu też potrzebuję wsparcia. Każda wpłata na ten cel daje radość wielu ludziom. Jest tyle wspaniałych i ważnych rzeczy do zrobienia. Najcenniejsza jest regularna, choćby nawet niewielka pomoc. Chciałabym wśród przedsiębiorstw znaleźć stałych darczyńców, którzy wspieraliby moją Fundację takimi cegiełkami dobrej woli np. 100, 200 lub 300 zł na miesiąc. Mogą to być oczywiście większe sumy, ważne, żebyśmy wiedzieli, że nasi podopieczni mogą na nie liczyć… Moja Fundacja działa coraz lepiej i skuteczniej. Staramy się każdego dnia pracować na zaufanie i życzliwość ludzi, bo tylko dzięki nim możemy coś dobrego zdziałać i razem zmieniać świat!

 

Dziękuję za rozmowę.

 

Copyright © 2010 Forum Doradców Podatkowych   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
designed by wyzga.com

Polecamy: Biuro rachunkowe Kraków   •   Księgowość online   •   Doradztwo podatkowe Kraków