Byle do przedawnienia

Podatnicy, którym zdarzyło się nie zapłacić podatku z jakiegokolwiek tytułu, zwłaszcza jeśli od tego faktu upłynął już określony czas, częstokroć mają pokusę poczekania do okresu przedawnienia zobowiązania podatkowego.

 

Oczywiście pojawiają się pytania, czy w ogóle dane zobowiązanie się przedawni, a jeśli tak, to kie­dy. I naturalne pytanie – czy war­to czekać do okresu przedawnie­nia, czy lepiej zapłacić podatek?

Na ostatnie pytanie najczęściej po­datnik musi sobie odpowiedzieć sam, biorąc w szczególności pod uwagę, jaki okres już upłynął od powstania zobowiązania podatko­wego i jaki okres pozostał jeszcze do momentu jego przedawnienia. Wiąże się z tym pewien element hazardu, gdyż albo podatnik do­czeka okresu przedawnienia, za co zostanie wynagrodzony konkret­ną korzyścią finansową w postaci braku konieczności zapłaty podat­ku, albo też nie uda się doczekać przedawnienia i właściwy organ podatkowy wcześniej upomni się o zaległy podatek, a wówczas po­datnik będzie musiał zapłacić po­datek z odsetkami i może ponieść odpowiedzialność karną skarbową.

 

Czym jest przedawnienie zobo­wiązania podatkowego?

Instytu­cja przedawnienia zobowiązania podatkowego jest regulowana za­sadniczo przepisami ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja po­datkowa . Zgodnie z art. 59 § 1 pkt 9 Ordynacji podatkowej zobowią­zanie podatkowe wygasa w całości  lub w części wskutek przedawnie­nia. Przedawnienie jest zatem spo­sobem wygaśnięcia zobowiązania podatkowego, tak samo jak zapłata podatku. Jeśli dojdzie do przedaw­nienia, podatnik definitywnie nie jest zobowiązany do zapłaty ani przedawnionego zobowiązania po­datkowego, ani odsetek od tego zo­bowiązania.

 

Odnośnie okresu przedawnienia zobowiązania podatkowego należy rozróżnić zobowiązania, które po­wstają na skutek doręczenia decy­zji organu podatkowego ustalającej wysokość tego zobowiązania (np. podatek od nieruchomości) i zobo­wiązania powstające z dniem zaist­nienia zdarzenia, z którym ustawa podatkowa wiąże powstanie zobo­wiązania podatkowego (np. podat­ki dochodowe, podatek od towa­rów i usług). W pierwszym przypadku zobo­wiązanie podatkowe zobowiązanie w ogóle nie powstaje, pod warun­kiem że, decyzja ustalająca to zo­bowiązanie została doręczona po upływie 3 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym po­wstał obowiązek podatkowy. Jeże­li jednak podatnik nie złożył de­klaracji w terminie przewidzia­nym w przepisach prawa podat­kowego albo w złożonej deklaracji nie ujawnił wszystkich danych nie­zbędnych do ustalenia wysokości zobowiązania podatkowego, zobo­wiązanie podatkowe nie powstaje, pod warunkiem że decyzja ustala­jąca wysokość tego zobowiązania została doręczona po upływie 5 lat, licząc od końca roku kalendarzo­wego, w którym powstał obowią­zek podatkowy.

 

W drugim – zdecydowanie częst­szym – przypadku (dotyczącym np. podatków dochodowych i podatku od towarów i usług) zobowiązanie podatkowe przedawnia się z upły­wem 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upły­nął termin płatności podatku. W celu ustalenia, kiedy we wska­zanym drugim przypadku upły­wa termin przedawnienia, należy w pierwszej kolejności ustalić, kie­dy upłynął termin płatności po­datku. Należy pamiętać, że ter­min zapłaty np. podatku dochodo­wego od osób fizycznych upływa z końcem kwietnia roku kolejnego. Zatem zobowiązanie podatkowe w podatku dochodowym od osób fizycznych za rok 2009, płatnym w roku 2010, przedawni się dopie­ro z upływem roku 2015. Z koń­cem roku 2009 przedawniły się ewentualne zobowiązania w po­datku dochodowym za rok 2003, z końcem roku 2010 przedaw­nią się zobowiązania w podat­ku dochodowym za rok 2004 itd. Z kolei VAT jest płatny już w ciągu roku (do 25. dnia kolejne­go miesiąca po okresie rozliczenio­wym), stąd okres przedawnienia w tym podatku będzie krótszy, gdyż nie ma przeniesienia płatności podatku na kolejny rok podatkowy (z wyjątkiem VAT za ostatni mie­siąc, ewentualnie ostatni kwartał danego roku). Bieg terminu przedawnienia nie jest bezwzględny. Przepisy prze­widują możliwość jego zawie­szenia, a nawet przerwania. Za­wieszenie oznacza, że bieg okre­su przedawnienia zostaje prze­rwany, ale po ustaniu okoliczno­ści powodujących zawieszenie bie­gnie on dalej. Natomiast przerwa­nie ma dla podatnika skutek gor­szy, gdyż po przerwaniu biegu ter­minu przedawnienia biegnie on na nowo, a więc od początku.

 

Bieg terminu przedawnienia zo­staje zawieszony przykładowo z dniem wszczęcia postępowania w sprawie o przestępstwo skarbo­we lub wykroczenie skarbowe, je­żeli podejrzenie popełnienia prze­stępstwa lub wykroczenia wiąże się z niewykonaniem tego zobowiąza­nia, czy z dniem wniesienia skargi do sądu administracyjnego na de­cyzję dotyczącą tego zobowiązania. Z kolei bieg terminu przedawnie­nia przerywa ogłoszenie upadłości podatnika, a także zostaje on prze­rwany wskutek zastosowania środ­ka egzekucyjnego, o którym podat­nik został zawiadomiony (biegnie on na nowo od dnia następujące­go po dniu, w którym zastosowano środek egzekucyjny). Należy również pamiętać, iż nie ulegają przedawnieniu zobowią­zania podatkowe zabezpieczo­ne hipoteką lub zastawem skarbo­wym, jednakże po upływie termi­nu przedawnienia zobowiązania te mogą być egzekwowane tylko z przedmiotu hipoteki lub zastawu.

Piotr Geliński
Copyright © 2010 Forum Doradców Podatkowych   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
designed by wyzga.com

Polecamy: Biuro rachunkowe Kraków   •   Księgowość online   •   Doradztwo podatkowe Kraków